Procesje w okowach reżimu sanitarnego

Za tydzień uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Tradycyjne procesje będą, choć nie wszędzie, ale będą tak, jak w zeszłym roku czyli wokół świątyń. Biskupi diecezjalni wydali stosowne komunikaty, ale nie wszyscy trzymają się zasady odstępowania od dużych zgromadzeń. W Diecezji Sandomierskiej ma ich nie być, ale też nie wszyscy proboszczowie temu nakazowi się poddali.

Boże Ciało jest świętem ruchomym obchodzonym 60 dni po Wielkanocy. W tym roku to 3. czerwca. Wielu liczyło, że do tego czasu Główny Inspektor Sanitarny złagodzi pandemiczne obostrzenia, tymczasem nic takiego się nie stało. Obecne przepisy obowiązywać będą do 5. czerwca. Nie ma w nich zakazu organizowania procesji, ani nie został wyznaczony limit uczestniczących w nich wiernych. Obowiązuje jednak odstęp obywatelski, czyli 1,5 m od sąsiada w procesji. To czyni organizację niektórych niemożliwością. Dlatego większość hierarchów zrezygnowała z organizacji centralnych uroczystości w swoich diecezjach. Tak jak zrobił to bp Krzysztof Nitkiewicz.

– Procesja Bożego Ciała może przejść w granicach terenu przykościelnego – wyjaśnia ks. Roman Janiec, kanclerz Kurii Diecezji Sandomierskiej. – Trzeba unikać organizacji przez kilka parafii jednej procesji. Jeśli miałaby się ona odbyć np. ulicami miasta czy wioski, szczegóły należy uzgodnić z kompetentnym Sanepidem i innymi władzami.

Sytuacja jest klarowna – trzeba zrezygnować z organizacji większych zgromadzeń, a organizowanie procesji na terenie kościelnym nie wymaga zabiegania o różne pozwolenia. Trzeba pamiętać, że podczas przebywania na świeżym powietrzu nie trzeba zakładać maseczki, ale niektórzy proboszczowie, albo i biskupi wręcz zalecają zasłanianie ust i nosa podczas procesji. Każdy z uczestników też ma swój rozum. W Stalowej Woli nie będzie procesji, która zwykle była największą w diecezji. Z drugiej strony w Zaklikowie odbędzie się msza na rynku. Zawsze to więcej przestrzeni, niż w kościele, a przez to bezpieczniej.

Niektóre diecezje zrezygnowały nawet z budowania czterech ołtarzy w zamian proponując wiernym całodniową adorację Najświętszego Sakramentu. Biskup wrocławski zapowiedział, że nie będzie głównej procesji, ale już biskup krakowski, że tak. Przejdzie ona starą trasą czyli z Wawelu do Kościoła Mariackiego na Rynku Głównym. Centralna procesja zostanie też zorganizowana w Łowiczu, ale wszak ona jest wpisana na listę UNESCO. W tym roku będzie ona tylko dłuższa, bo obowiązuje wspomniany dystans 1,5 m.

jc

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments