Wenusjanki a Marsjanie.

 Foto: Malgo La                                                                                                     Oprac: Malgo La

W Dniu Kobiet – obok życzeń i kwiatów, proponujemy chwilę refleksji.                    Dlaczego relacje kobieta – mężczyzna nie są trwałe i do grobowej deski? Dlaczego budujemy w naszych domach i naszych relacjach mury? Dlaczego jedno traci zaufanie do drugiego, a to pierwsze nie rozumie przyczyny tego zjawiska?

Odpowiedź jest prosta – chociaż nie potrafimy żyć bez siebie, pochodzimy z różnych planet. Mamy inną konstrukcję, inne potrzeby, inne emocje nam towarzyszą każdego dnia. Mówimy innymi językami.

Autor kultowej już książki pt. ,,Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus” – John Grey, aby zrozumieć wszystkie te mechanizmy, poddał ankiecie 25 000 uczestników swoich seminariów. Na ich podstawie, udało mu się zdefiniować zasadnicze różnice między kobietami i mężczyznami.

Jak pisze autor we wstępie, aż 90% ankietowanych przyznało rację wynikom ankiety i utożsamiło się z zaproponowanymi przez niego modelami kobiety i mężczyzny. No cóż, może i my powinniśmy je zaakceptować? Może łatwiej nam będzie nie burzyć, przy pierwszej – pewnie zresztą błahej sprzeczce, tak misternie budowanych relacji? Autor proponuje metody porozumiewania się, w taki sposób, byśmy umieli cieszyć się swoją odmiennością. Pochodzimy z różnych planet, musimy więc się różnić – nie oczekujmy,      że partner będzie myślał i czuł tak jak my.

Co zatem nas różni?

Marsjanie cenią siłę, kompetencję i osiąganie celów. Nie lubią, gdy kobieta za wszelką cenę pragnie ich ulepszyć, nie znoszą dobrych rad i krytyki.

Wenusjanki – cenią piękno, miłość, porozumienie. Od jakości związku zależy ich samopoczucie. Niemal każda uważa, że posiada wysokie kompetencje w dziedzinie psychologii i nie waha się, by je użyć – udzielając, najczęściej niechcianych, porad.

Mężczyzna nie umie słuchać – od razu proponuje rozwiązania. Kobieta chce dzielić się uczuciami. Należy jej wysłuchać – od razu poczuje się lepiej. Słuchać aktywnie, nie tylko słyszeć.

Inna reakcja na stres – kobieta ma potrzebę omówienia problemu, wygadania się, mężczyzna na ogół milczy, ,,zamykając się w swojej jaskini”, gdzie faktycznie znajduje ukojenie. W tym czasie kobieta, sądząc, że jemu już na niej nie zależy, pragnie koniecznie wejść do tejże jaskini i jakoś mu pomóc. To błąd – po jakimś czasie, sam z niej wyjdzie i  wszystko będzie w porządku.

Inne oczekiwania w miłości – mężczyzna pragnie akceptacji, zaufania i docenienia. Kobieta – zrozumienia, uwagi i szacunku.

Używają tych samych słów, a jednak mówią różnymi językami – kobiety nadużywają wyolbrzymień, niejasnych metafor i uogólnień, mężczyźni zaś biorą to dosłownie, co prowadzi bezpośrednio do spięcia.

Gdy uszanujemy swoją odmienność, może potrafimy żyć w pokoju? Drogie Panie – okazujmy naszym mężczyznom, że są nam potrzebni – gdy tego nie czują, przestają troszczyć się o związek. Panowie – nie pozwólcie swoim kobietom dźwigać odpowiedzialności za siebie nawzajem, mogą być tym zmęczone. Pragną poczuć,  że Ktoś – się o nie troszczy. Nie tylko w dniu 8 marca. Polecamy lekturę poradnika.

Źródło: John Grey: ,,Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus”.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments