Policyjne interwencje. Wnuczęta rzucały w dziadka klockami, a kolega wyjadł obiad.

0
279

Podczas minionego weekendu tarnobrzescy policjanci interweniowali blisko 50 razy, w większości były to interwencje domowe. Niestety wciąż zdarza się, że zgłoszenia są fałszywe, albo dotyczą błahych spraw, które nie wymagają interwencji służb. Z rozsądkiem korzystajmy z numeru alarmowego, wzywajmy pomoc w sytuacjach, które naprawdę tego wymagają. Pomoc policji, straży pożarnej czy pogotowia ratunkowego może być potrzebna w innym miejscu.

  • W piątek po południu, do jednego z mieszkań w Grębowie, wezwano patrol Policji. Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że doszło do kłótni pomiędzy teściem a synową. Mężczyzna rozzłościł się, gdy dwoje jego wnucząt, w pokoju gdzie spał, rzucało w jego stronę klockami. To rozbudziło i zdenerwowało seniora. Policjanci porozmawiali ze stronami, gdy emocje opadły, oboje doszli do porozumienia.
  • W sobotę po godz. 20, policjanci zostali wezwani na ul. Wyspiańskiego w Tarnobrzegu. Ze zgłoszenia wynikało, że do mieszkania 51-latka, przez otwarte drzwi, wszedł jego kolega i zjadł mu przygotowany obiad. Właściciel zdenerwował się, próbował wyprosić intruza, wtedy pomiędzy mężczyznami doszło do awantury. Interwencja policjantów zakończyła się załagodzeniem konfliktu.
  • Także w sobotę wieczorem, policjanci zostali wezwani do domowej awantury. Do zdarzenia doszło przy ul. Jana Pawła w Nowej Dębie. Policjanci ustalili, że do mieszkania 56-letniego mężczyzny przyszła w odwiedziny jego znajoma. Oboje pili alkohol. 46-letnia kobieta zdenerwowała się, gdy okazało się, że będą spali w jednym łóżku, wtedy wezwała patrol Policji. Także i w tym przypadku rozmowa z funkcjonariuszami ostudziła emocje. Kobieta za bezpodstawne wezwanie Policji odpowie przed sądem.
  • Nietypowy przebieg miała też interwencja w jednym z mieszkań przy ul. Łagockiego w Nowej Dębie. Podczas spotkania przy alkoholu, 50-letni mężczyzna nie mógł znaleźć swojego telefonu komórkowego. Doszło do kłótni między biesiadnikami. Mężczyzna myśląc, że został okradziony, wezwał patrol Policji. Podczas wyjaśniania okoliczności okazało się, że telefon miał w kieszeni, tylko o tym zapomniał.
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments