Do Rzeszowa w pół godziny, do Warszawy w niecałe dwie

Którzy wątpili w kolejowe zapędy obecnego rządu, mogą już sobie pluć w brodę. Rozpoczęło się wykupywanie gruntów pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) w Baranowie (łódzkie), a CPK zlecił już pierwsze prace na nowych liniach kolejowych. Przy kolejowej drodze szybkiego ruchu znajdzie się Stalowa Wola. Za sześć lat podróż do stolicy kraju potrwa 1 godz. i 45 min., a w drugą stronę, do stolicy Podkarpacia zaledwie 0,5 godz.
Rząd wytyczył 10 tras kolejowych, które połączą CPK i Warszawę z najodleglejszymi rewirami kraju. Ze względu na podobieństwo tego planu do koła rowerowego, trasy szybkiego ruchu kolejowego nazwano szprychami i nadano im numery. Podkarpacie i woj. świętokrzyskie z centrum kraju połączy szprycha nr. 6. I na tej szprysze zaczęło się już dziać. Ogłoszony został przetarg na opracowanie studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego (STEŚ) nowej linii kolejowej nr 58 Łętownia-Rzeszów oraz Rzeszów-Jasionka. To całkiem nowa linia, która będzie miała 42 km. długości. Za STEŚ nowej linii inwestor gotów był zapłacić niecałe 5 mln. zł, ale już najtańsza z siedmiu ofert jest 2,5 razu wyższa. Najdroższe nawet 10 razy. CPK będzie musiał coś z tym zrobić, ale to już nie nasz pasażerski problem.
Równolegle z pracami nad STEŚ będzie prowadzona inwentaryzacja przyrodnicza. Chodzi o czas, bowiem Rzeszów musi mieć bezpośrednie połączenie kolejowe z warszawą w 2027 r., kiedy pierwsze samoloty będą startowały z CPK Solidarność. Czasu zostało niewiele i rozpoczynają się też prace projektowe przy modernizacji starej linii kolejowej od Łętowni do Stalowej Woli i dalej przez Ostrowiec Św. do Warszawy. Tory muszą być idealne, by wytrzymywać teoretyczne prędkości pociągów do 250 km/h. W praktyce ekspresy do CPK będą mknąć z maks. 150-170 km/h, co i tak jest szaleństwem w porównaniu z obecnymi kolejowymi prędkościami.
Pozostaje jeszcze do rozstrzygnięcia kwestia zatrzymywanie się ekspresowego pociągu u nas, czyli w Czwórmieście Nisko-Sandomierz-Stalowa Wola-Tarnobrzeg. Na pewno zatrzyma się w Stalowej Woli. Wg pierwszych projektów miał dalej jechać z przystankami w Ostrowcu, Radomiu i Grójcu. Gospodarze czterech miast zaproponowali natomiast „zakręcenie” szprychy tak, by ekspres z Podkarpacia do Mazowsza nie omijał żadnego z miast Czwórmiasta. Chodzi nie tylko o prestiż, ale i o rozwój regionu. Choć pociąg ekspresowy nie może zatrzymywać się co kilkanaście kilometrów, to jednak PKP nie ignorują pomysłu Czwórmiasta. – Ten wariant będzie poważnie brany pod uwagę przy pracach nad studium wykonalności linii kolejowej – mówi Tadeusz Sobotnik z PKP. Przewoźnik bardziej skłania się do budowy nowej kolei aglomeracyjnej, niż zatrzymywania ekspresu co kilka minut.

jc

guest
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
kabi
kabi
19 dni temu

na razie to marzenia

zbynio
zbynio
18 dni temu

Skoro bedzie sie napewno zatrzymywal w Stalowej Woli to na pewno nie bedzie sie zatrzymywal w Tarnobrzegu .Nawet nie bedzie jechal przez Tarnobrzeg a tylko przez wioski wlaczone do Tarnobrzega.

zbynio
zbynio
18 dni temu

Ale to nie problem bo zapewne beda czeste polaczenia do Stalowej Woli a tam juz tylko wsiasc do pociagu na cala Polske

Ale o co chodzi
Ale o co chodzi
15 dni temu

Dzisiaj ze Stalowej Woli Rozwadów do Rzeszowa Głównego przez Tarnobrzeg jest 100 km, przez Przeworsk jeszcze dalej, więc skąd się wzięło jakieś pół godziny, jeżeli na samym odcinku Ocice – Rzeszów Główny mamy prędkości 56,439 km – 120km/h, 0,859 km – 110 km/h i 10,935 km 100 km/h. Ten pociąg musiałby jechać cały czas 200 km/h. Czy szykuje się budowa nowej linii, czy tylko ktoś pisze tak sobie, żeby pisać?